Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Artykuły

Przemarsz 2011 - dzień 9

Ostatnie etapy przemarszu wiodą wzdłuż terenów, gdzie we wrześniu 1939r. toczyły się zacięte walki znane jako Bitwa nad Bzurą. W okolicy rozsianych są dziesiątki miejsc upamiętniających tamte wydarzenia: cmentarzy z grobami żołnierzy poległych podczas bitwy, pomników czy tablic. Jednym z nich jest kamień upamiętniający żołnierzy 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich, biorących udział w tej sławetnej bitwie.

{pgslideshow view=category|categoryid=43|imageid=1712|overlib=3|float=left|pluginlink=1|type=0}

Jest on posadowiony na terenie Stadniny Koni w Walewicach. Od lat na zorganizowanej przy nim mszy polowej oraz uroczystościach rocznicowych gromadzą się kombatanci, sztandary, poczty, młodzież szkolna oraz okoliczni mieszkańcy. Trasa i czas przemarszu zawsze są dostosowane do tego, by i nasz Oddział brał w tych uroczystościach udział, tym samym oddając hołd poległym bohaterom z bratniego Pułku oraz innych polskich jednostek. W tym roku Apel Poległych odczytał jeden z członków Oddziału – Zdzisław Pilarski. Do ułanów w tym dniu dołączył ponadto Remigiusz Dolata.

Już od wielu lat równolegle z patriotycznymi uroczystościami pod kamieniem, rozgrywane są zawody w skokach przez przeszkody o Memoriał 17 Pułku Ułanów Wielkopolskich. W przerwie między jedną z licznych konkurencji rozgrywanych w ramach tej rywalizacji, trzech członków Oddziału, trzech braci Walterów – Łukasz, Mikołaj i Piotr, zaprezentowało brawurowy pokaz władania białą bronią konno. By przybliżyć widzom tajniki stosowanych chwytów, kłuć oraz pchnięć, całość opatrzona była komentarzem Piotra Stacheckiego.

Po pokazach ułani udali się na krótki odpoczynek, by dać wytchnienie ludziom i przede wszystkim koniom. Podczas przerwy niezawodny oddziałowy taborowy Kazimierz Szwed zdradził swoje najskrytsze marzenie, z którym skrywał się jeżdżąc każdego roku z Oddziałem w jego wrześniową trasę. Otóż ten 75 letni ułan od zawsze chciał usiąść w siodle konia komendanta - Mixera. Nie czekając długo, sam komendant osiodłał swojego konia i w oficerskim rzędzie zasiadł ów skromny taborowy. Uśmiech na jego twarzy świadczył o tym, że wreszcie spełniło się jego marzenie.

Popołudniu Oddział wyruszył w już ostatni odcinek przemarszu – w trasę do Boczków Domaradzkich, gdzie przewidziano zakwaterowanie ułanów. W ten zaledwie kilkunastokilometrowy etap wybrał się przybyły na uroczystości do Walewic ułan Remigiusz Dolata, któremu swoją piękną siwą klacz Hipotezę odstąpił ułan Zdzisław Pilarski.

Na miejsce zakwaterowania Oddział dotarł w promieniach zachodzącego słońca. Po oporządzeniu koni ułani udali się na wystawną kolację, która już od kilku lat gromadzi kilkadziesiąt osób – przyjaciół gospodarzy. Śpiewom przy rozpalonym ognisku nie było końca.