Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Artykuły

Plan filmowy Monte Cassino

BITWA POD MONTE CASSINO

Przez wzgórze miasta Cassino idziemy,
Inni się trudzą, a my je przejdziemy,
Polak gdy chce - potrafi, o czym dobrze wiemy,
Mamy wspólny cel, więc go zrealizujemy.

Jesteśmy z Polski, ale poza jej granicami,
Przeszliśmy bardzo dużo, lecz wiele jest przed nami,
Oczy są pełne nadziei, miny mamy harde,
Niezłomnym wodzem naszym jest generał Anders.

Drzemie w nas ogromna siła, wola walki, męstwo,
Razem poprowadźmy państwo polskie do zwycięstwa.

Natalia Turostowska
Pamięci walczącym Polakom pod Monte Cassino.

Tymi słowani osławione walki opisuje nasza zaprzyjaźniona młoda autorka Natalia Turostowska. Nasz oddział słonecznego, majowego dnia wcielił się w żołnierzy zdobywających pola zdobione czerwonymi makami. 
Dnia 23 maja 2009r. na terenie starej cegielni przy ul. Strzeleckiej w Gostyniu (obecnie zakład Handmet) odbyły się zdjęcia do II części filmu dokumentalnego o 15 Pułku Ułanów Poznańskich - „Ułani gen. Andersa”. Tym razem kręcono sceny zdobywania wzgórza Monte Cassino.

W planie uczestniczyło 24 przedstawicieli historycznych grup rekonstrukcyjnych, w tym liczne grono członków naszego Oddziału – sekcji konnej w składzie Łukasz Walter, Michał Klóska, Piotr Stachecki, Remigiusz Dolata, Bartek i Łukasz Waszak oraz sekcji zmechanizowanej - Adam Bech, Adam Grabus, Ryszard Mańczak, Leszek Kolendowicz, Sławomir Tomczak i Przemysław Kosowicz. W wielu scenach wykorzystano również historyczne pojazdy ze zbiorów miejscowego pasjonata – Sławomira Handke. Film jest realizowany dla pierwszego programu Telewizji Polskiej.

Większość statystów przybyła do Gostynia już dzień wcześniej – w piątek wieczorem. Wspólny grill był okazją do zapoznania się osób reprezentujących różne środowiska grup rekonstrukcyjnych. Późną nocą odbyła się jeszcze przymiarka i dopasowanie mundurów i osprzętu, po czym wszyscy ulokowali się w różnych miejscach zakładu Sławka Handke do snu – nasz Oddział w tapicerni.


{pgslideshow view=category|categoryid=34|imageid=987|overlib=1|float=left|pluginlink=1}Już ok. 600 rano wszyscy zaczęli się krzątać – spożywać śniadanie i ubierać mundury. Ok. godz. 700, jak już wszyscy byli gotowi, przyjechała ekipa filmowa. Rozpoczęły się zdjęcia, które trwały cały dzień – do ok. godz. 2100. W sumie nakręcono bardzo wiele scen – ostrzał z polskich moździerzy, zwiad i atak na śpiących wrogów, zasadzkę Niemców, sceny zdobywania Monte Cassino, przemieszczania się kolumny pojazdów (Dingo, Half-track i Willis) oraz kilka scen z sanitariuszami. Całość oprawiona była sporą liczbą efektów pirotechnicznych, co dawało nie tylko wspaniały efekt wizualny, ale również w pewien sposób urealniało wszystkie zdarzenia.


I na koniec jeszcze kilka refleksji. Myślę, że tak powinna wyglądać choć jedna lekcja historii w każdej szkole – po którymś z kolei „dubelku”, gdzie trzeba było wbiegać pod niemal pionową górkę wszyscy mieliśmy serdecznie dosyć – a strzelaliśmy przecież ze ślepaków, a i wybuchy były udawane. Mimo pozornej zabawy, do domu wróciłem z dwoma sporymi siniakami. Nie mam pojęcia gdzie i kiedy sobie je nabiłem – widać w przypływie adrenaliny na takie przypadki są niezauważalne. Uczestnicy planu choć w namiastce mogli poczuć, jak mogli żołnierze biorący udział w tamtych wydarzeniach mogli się czuć - pod gradem kul, w obliczu wszędobylskiej śmierci. Jak wielki stres przeżywali. Podziw, chwała, szacunek.

Polecamy również foto relację w gostyńskim serwisie informacyjnym .