Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Artykuły

200 rocznica Bitwy pod Somosierrą.

W wigilję rocznicy, w kościele Św. Wojciecha w Poznaniu odbyła się Msza Św. w intencji płk Andrzeja Niegolewskiego.

Image

Szarża 3. szwadronu 1. Pułku Szwoleżerów Gwardii Cesarskiej (napoleońskiej) przeprowadzona została 30 listopada 1808 rano (ok. godziny 10.30) na przełęcz Somosierra w Hiszpanii. Zakończyła się zdobyciem 4 baterii armat (po 4 szt. każda) i w konsekwencji całego wąwozu przez polskich szwoleżerów. szczegółowe informacje o bitwie

Image

Znamiennym jest to, że Hiszpanie nie traktują Polaków jako najeźdzów i ciemiężycieli, rozumieją, że Polacy uczestniczyli w Kampanii Hiszpańskiej z nadziei na odrodzenie się Państwa Polskiego. To właśnie patriotyczne pobudki mobilizowały Polaków do takich wielkich poświęceń i zwycięstw.

Do dziś w Somosierze obchodzone są uroczystości upamiętniające tamte wydarzenia. Można się zastanawiać, co świętują Hiszpanie - przecież nie swoją wielką przegraną - oddają hołd wielkiemu męstwu i odwadze, gotowości oddania krajowi wszystkiego - nawet życia.

Somosierra

Pod prąd wąwozem w twarz ognistym wiatrom
Po końskie brzuchy w nurt płynącej lawy
Prze szwoleżerów łatwopalny szwadron
Gardła armatnie kolanami dławić
W mokry mrok topi głowy szwoleżerów
Deszcz gliny ziemi i rozbitej skały
Ci co polegną - pójdą w bohatery
Ci co przeżyją - pójdą w generały

Potem twarz z ognia jeszcze nieobeschłą
Będą musieli w szczere giąć uśmiechy
Z oczu wymazać swoją hardą przeszłość
Uszy nastawiać na szeptów oddechy
Zwycięskie piersi obciążą ordery
I wstęgi spłyną z ramion sytych chwały
Ci co polegli - idą w bohatery
Ci co przeżyli - idą w generały

Potem zaś czyści w paradnych mundurach
Galopem w wąwóz wielkiej polityki
Gdzie w deszczu złota i kadzideł chmurach
Pióra miast armat państw krzyżują szyki
I tylko paru nie minie pokuta
W mrowisku lękiem karmionych koterii
I nieść będą ciężar wytrząśniętej z buta
Grudki zaschniętej gliny Somosierry

Ale twarz z ognia jeszcze nieobeschłą
Będą musieli w szczere giąć uśmiechy
Z oczu wymazać swoją hardą przeszłość
Uszy nastawić na szeptów oddechy
Nie ten umiera co właśnie umiera
Lecz ten co żyjąc w martwej kroczy chwale
Więc ci co polegli - poszli w bohatery
Ci co przeżyli - muszą walczyć dalej

Jacek Kaczmarski