Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Artykuły

Zagon na Toporzysko, czyli...wizyta na święcie Pułku 3. Strzelców Konnych

Wyprawa na Święto Pułku 3. Strzelców Konnych odbyła się w stylu kawaleryjskiego zagonu. Z garnizonu poznańskiego, w środku nocy 29 kwietnia 2011r., wyruszył patrol w składzie: Piotr Walter, Piotr Stachecki i Michał Andrzejak (w barwach 15. Pułku Ułanów Poznańskich), wsparty przez Sebastiana Grzelczyka.  Wzajemne odwiedziny kawalerzystów przy okazji świąt pułkowych są częścią rytuału. To dzięki wspólnym kontaktom umacnia się kawaleryjska więź. W ten sposób okazuje się przywiązanie do barw własnych i szacunek do barw i tradycji kolegów. Dlatego każde środowisko celebruje je w sposób nawiązujący do własnych antenatów i na miarę swoich możliwości.

Święto pułkowe zawsze wiąże się z ważnym wydarzeniem, rocznicą  zwycięskiej bitwy, w której pułk okrył się sławą lub z imieniem wielkiego patrona. W  przypadku Pułku 3. Strzelców Konnych, który (jak prawie wszystkie pułki strzelców konnych okresu międzywojennego), nie posiadał wojennej przeszłości, (powołany do życia rozkazem Ministra Spraw Wojskowych z dnia 4 października 1921 roku), faktycznie powstał 27 kwietnia 1922 roku po połączeniu szwadronów kawalerii dywizyjnej. I ten właśnie dzień obrali sobie za Święto. Choć garnizonem jednostki było kresowe miasto Wołkowysk, to w Krakowie zachowały się po nim liczne pamiątki, będące naszym celem.

Wcześnie, bo około godziny piątej rano (30 kwietnia), przybyliśmy do Toporzyska, gdzie w Ośrodku Jeździeckim BÓR siedzibę swoją ma Szwadron Toporzysko w barwach Pułku 3. Strzelców Konnych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego. Mycie, golenie, wskoczenie w mundury i po wspólnym śniadaniu wyruszamy autobusem do Krakowa. Po drodze również elementy forteczne: przejeżdżamy koło reditowego Fortu Kleparz, a idąc na cmentarz salwatorski, maszerujemy przez Diabelski Most (dwupoziomowe skrzyżowanie drogi wałowej i dofrontowej). Na samym Salwatorze, krótka uroczystość przy grobie ostatniego dowódcy pułku w kampanii wrześniowej 39 roku, ppłk. dypl. Jana Małysiaka. Symboliczny meldunek złożony swojemu dowódcy przez najmłodszego oficera Pułku, aktualnie majora Zbigniewa Makowieckiego. O godzinie 11 jesteśmy już w kościele o.o. Kapucynów, uczestnicząc z pozostałymi gośćmi w mszy św. odprawionej w intencji poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy Pułku. Po mszy złożenie kwiatów i zapalenie zniczy  pod tablicą pamiątkową P3SK w krypcie Loretańskiej. Krótka uroczystość na przykościelnym dziedzińcu połączona z dekoracją zasłużonych członków stowarzyszenia z Toporzyska. Odwiedzamy kolejne miejsce: cmentarz Rakowicki. Wiązanki kwiatów i znicze składane są na grobie hr. Amora Tarnowskiego - pierwszego dowódcy i założyciela (1815 r.) Pułku 3. Strzelców Konnych, oraz dowódcy Koła Pułkowego płk. dr. Bronisława Lubienieckiego, przy obelisku którego odbywa się Apel Poległych. Na naszą prośbę odwiedzamy również kwaterę Legionów z grobem gen. Bolesława Wieniawy Długoszowskiego,  mogiłę rokitniańczyków i gen. Klemensa Rudnickiego oraz pomnik poległych ułanów ósmego pułku. Chwila zadumy i wracamy do autobusu, a dalej do Toporzyska. Tu po wspólnym obiedzie, atmosfera już luźna i prawdziwie rodzinna. Krótkie zawody, bardziej traktowane jako wspólna zabawa, w której biorą udział również piętnastacy (z sukcesem). Wspólne ognisko i (dla nas) "odtrąbiono". Cała akcja została przeprowadzona na tyle błyskawicznie, że pozwoliła po dwudziestu czterech godzinach wrócić do  rodzinnego garnizonu. Takie szalone czasy. Choć Środowisko amarantowych strzelców konnych nie ma szczęścia stacjonować w swoim garnizonie i spotykać się w cieniu własnego pomnika, bez wielkich przemówień oficjalnych gości, dociera w najprostszy sposób do własnych korzeni i szczęśliwie czerpie z  ich siłę do swoich działań, i robi to bardzo pięknie.

Autor tekstu: Michał Andrzejak Stowarzyszenie Twierdza i Dawny Garnizon Poznań
Autor zdjęć: Sebastian Grzelczyk