Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Artykuły

Bal u konnych artylerzystów

Już po raz drugi członkowie GRH 7 D.A.K. zorganizowali bal karnawałowy, na który zaproszono zaprzyjaźnione środowiska kultywujące tradycje oręża polskiego z całego kraju. Tak oto wieczorem 15 stycznia 2011 roku do pałacu Mielżyńskich w podpoznańskim Iwnie zawitali goście reprezentujący barwy i tradycje 1. Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego, 7. Pułku Ułanów Lubelskich im. gen. Kazimierza Sosnkowskiego, 15 Pułku Ułanów Poznańskich , 16. Pułku Ułanów im. gen. Gustawa Orlicz-Dreszera, 7. Pułku Strzelców Konnych Wielkopolskich, 1. Pułku Kawalerii Korpusu Ochrony Pogranicza, 71. Dywizjonu Pancernego, 57. Pułku Piechoty Wielkopolskiej Karola II Króla Rumunii, jak i członkowie Rodziny 7 DAK.

 

Na tegorocznym balu nie zabrakło również oficerów i podoficerów z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej im. gen. broni Józefa Dowbor-Muśnickiego z Międzyrzecza. Wśród przybyłych na zabawę kawalerzystów znaleźli się również przedstawiciele naszego R.O.K.: Piotr Stachecki i Piotr Walter w towarzystwie uroczych dam – Hani i Natalii.
Na uwagę i uznanie zasługuje wykazana przez organizatorów wyjątkowa dbałość o oprawę balu – obie pary już u pałacowych drzwi powitała warta z obnażonymi szablami, natomiast paniom zaraz po wejściu wręczono szkarłatne róże oraz karnecik, do którego panowie mogli zapisywać się na kolejne tańce. Wszyscy mundurowi podeszli do balu bardzo poważnie, nie zapominając o szablach, pasach salonowych z klamrą z motywem antycznym oraz białych rękawiczkach, dochowując tym samym reguł ubiorów wieczorowych. Już same te stroje wprawiały w zachwyt, nie wspominając o muzyce i atmosferze.

 

Zabawa nawiązująca do bali pułkowych organizowanych przed 1939 r. rozpoczęła się polonezem, który już tradycyjnie poprowadził Michał Andrzejak ze Stowarzyszenia Twierdza i Dawny Garnizon Poznań. Następnie wszystkie pary ruszyły w takt walca rozpoczynając w ten sposób szaloną noc.

Podczas przerw w tańcu organizatorzy urządzili pokaz archiwalnych filmów z dawnych balów, podczas których uczestnicy zabawy mogli podziwiać wdzięk i elegancję ówczesnych dam oraz nienaganne maniery towarzyszących im oficerów.

Okazją do wsparcia kolegów z GRH 7 D.A.K. w ich dążeniu do budowy od podstaw kopii armaty wz. 02/26 wraz z przodkiem i trakcją była loteria fantowa, z której dochód przeznaczono właśnie na ten cel.

Równo o północy wszyscy uczestnicy zabawy zostali zaproszeni przed pałac, gdzie przywitano gościa specjalnego - najwierniejszego towarzysza każdego kawalerzysty - konia, który przyniósł koszyczki z kotylionami. Ze świecami w ręku odśpiewano kilka ułańskich pieśni, po czym po powrocie na salę wypito w tradycyjny sposób (z lewą stopą na stole!) jego zdrowie. Dodatkową okazją do wzniesienia toastu były przypadające na 16 stycznia urodziny Piotra Waltera. Zebrani goście zaśpiewali mu więc gromkie sto lat, po czym rozpoczął się walc kotylionowy. W atmosferze fantastycznej zabawy przetańczono do samego rana.

Trzeba przyznać, że zabawa udała się wyśmienicie. Organizatorom z pewnością należą się słowa uznania za coraz większą dbałość o szczegóły. Wszelkie przedsięwzięcia, których się podejmują można uznać za w pełni dopracowaną inscenizację czasów, które odtwarzają.