Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Przemarsz 2011 - dzień 1

Wrzesień to okres wielu rocznicowych uroczystości związanych z wybuchem II Wojny Światowej. Członkowie Reprezentacyjnego Oddziału Konnego Towarzystwa Byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15 Pułku Ułanów Poznańskich upamiętniają te wydarzenia w swoisty dla siebie sposób. W tym roku – już po raz dziesiąty - wyruszyli w ponad 300 km przemarsz konny spod Poznania do położonych w pobliżu Głowna Ziewanic. Kanwą tego niecodziennego rajdu jest historyczny marsz bojowy poznańskich ułanów z września 1939r. z Wielkopolski, przez Kampinos do Warszawy. Celem przemarszu nie jest jednak stolica, a miejsce śmierci dowódcy 15-staków ppłk. Tadeusza Mikke, który zginął raniony kulami właśnie w rejonie Ziewanic dnia 12 września 1939r.

 

W tym roku w tym wydarzeniu bierze udział oddział konny w składzie: Jan Kołaczkowski na koniu Istabar, Zdzisław Pilarski na koniu Hipoteza, Łukasz Walter na koniu Ben, Mikołaj Walter na koniu Formoza, Piotr Stachecki na koniu Colorado i Piotr Walter na koniu Felicja, prowadzony przez swojego dowódcę – Andrzeja Waltera na koniu Mixer. Tego typu przedsięwzięcie wymaga sprawnego kwatermistrzostwa, o które w tym roku dbają ułani taborowi – Kazimierz Szwed i Bolesław Klóska.

Celem najwierniejszego odwzorowania odtwarzanego przez ułanów-ochotników wydarzenia, jeźdźcy przywdziali adekwatne dla początków II Wojny Światowej umundurowanie oraz cały szereg elementów wyposażenia i uzbrojenia zarówno oficerskiego i żołnierskiego. Konie osiodłano natomiast w rzędy kawaleryjskie wz. 36.

Punktualnie o godz. 10.00 rano w sobotę 3 września na teren pałacu w Rogalinie zajechała sekcja konna. Jak co roku w na dziedzińcu pałacowym odbyła się krótka, ale bardzo wzruszająca uroczystość, a właściwie pożegnanie z rodzinami i przyjaciółmi, którzy przybyli na teren pałacu, by towarzyszyć swoim bliskim na początku swego przemarszu. Kulminacyjnym momentem spotkania było podniośle zaśpiewane przez ułana k.o. Jana Kołaczkowskiego „Bywaj dziewczę zdrowe” – łzy w oczach zebranych świadczyły o poziomie emocji towarzyszącemu temu wydarzeniu.

Po opuszczeniu terenów pałacowych oddział wyruszył w pierwszy, 40 km etap przemarszu. Etap trudny, ponieważ właśnie pierwszy, ale jednocześnie piękny, gdyż prowadzący głównie lasami i bezdrożami. Po popołudniowej przerwie i popasie w miejscowości Kaleje, sekcja wyruszyła w drugą część sobotniego odcinka,  prowadzącego do miejscowości Młodzikowo – miejsca zaplanowanego odpoczynku i noclegu. Przeprawiając się po drodze przez bród, ułani na miejsce zakwaterowania dotarli już wieczorem. Po oporządzeniu koni oraz przygotowaniu się do następnego odcinka, wojsko udało się na upragniony spoczynek.