Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Galeria



Nasi partnerzy

Partnerzy

Współpraca

Inscenizacja na zamku w Ogrodzieńcu

Stało się już naszą tradycją, że co roku wyruszamy latem na Jurę Krakowsko – Częstochowską, by odwiedzić zamek w Ogrodzieńcu, gdzie nasi przyjaciele organizują inscenizację upamiętniającą walki o Monte Cassino.

Inscenizacje w Ogrodzieńcu to  świetna okazja do ćwiczenia taktyki poruszania się  i walki w terenie górzystym. Spotykamy też tam wielu ludzi zainteresowanych kampanią włoską, odtwarzających jednostki amerykańskie, brytyjskie, polskie i niemieckie. Niezmiennie od lat współdziałamy w rekonstrukcji ze swarzędzką ekipą Commando dowodzoną przez Przemka Kapturskiego, odwołując się do historycznego zgrupowania stworzonego ze szwadronu wydzielonego 15. Pułku Ułanów Poznańskich oraz 1 Samodzielnej Kompanii Komandosów.

 

Tegoroczny wyjazd był dość trudny: ciężkie warunki pogodowe, powódź i choroby zatrzymały w domach część kolegów, a na miejscu jeden z nas poślizgnął się w czasie ćwiczeń i potłukł się boleśnie spadając ze skał, co skończyło się wizytą w szpitalu. Pomimo obrażeń kolega wspierał nas następnego dnia w inscenizacji dowodząc, że trzeba czegoś więcej niż gips by zatrzymać ułana…

 

W czasie pobytu w Ogrodzieńcu, korzystając z obecności znacznej części kolegów, ze względu na rozrost ekipy, podjęliśmy decyzję o podziale grupy na dwie drużyny: poznańską i gostyńską. Dowodzenie całością pozostaje w rękach Adama  Becha (odpowiedzialnego za stronę historyczno – merytoryczną) i Andrzeja Gorczycy (jako jedynego zawodowego oficera wśród nas), natomiast za część kolegów z Gostynia ma odtąd odpowiadać Remigiusz Dolata. W ten sposób łatwiej będzie rozwijać oddział i organizować kolejne działania lokalizując je przemiennie w Gostyniu i Poznaniu.

Kolejna ważna zmiana to ustalenie minimum sprzętowego, w jakie powinien wyposażyć się kandydat do oddziału przed oficjalnym przyjęciem w nasze szeregi oraz uporządkowanie spraw związanych z członkostwem w Towarzystwie. W tej chwili jest nas „zmotoryzowanych” już dwudziestu czterech, z czego trzynastu to pełnoprawni członkowie a jedenastu to kandydaci.

Jurajskie klimaty sprzyjają podejmowaniu wyzwań. Ustaliliśmy więc, że w ciągu najbliższego roku skoncentrujemy się na poprawie stanu umundurowania i wyposażenia oraz podniesieniu poziomu wyszkolenia na poziomie ułan – sekcja – drużyna – pluton. Temu tematowi poświęciliśmy cieczenia terenowe na Jurze i to będziemy kontynuować do wiosny 2012. W oparciu o gostyńską strzelnicę będziemy realizować wyszkolenie strzeleckie, a we współpracy z jednym z kolekcjonerów, kolejni koledzy zdobędą kwalifikacje kierowcy sprzętu pancernego.

Podsumowując trzeba podkreślić, że wyjazdy do Ogrodzieńca, poza niewątpliwymi walorami turystycznymi i wrażeniami z inscenizacji, zawsze przynosiły ciekawe doświadczenia. Tym razem było ich znacznie więcej niż zwykle i pozostawią trwalszy ślad w naszej pamięci.

Autor tekstu: Adam Bech